Reaktywacja?
Witam wszystkich tych, którzy się tu pojawili celowo bądź też przypadkiem.
Dużo czasu minęło od ostatniego posta, który został tutaj opublikowany. Wiele się przez tenże czas również pozmieniało.
Przyszedł czas na różnego rodzaju nowe drogi, m.in. czy iść dalej po uzyskaniu średniego wykształcenia? Czy może zostać na obecnym poziomie, jeżeli chodzi o edukację i poszukiwać pracy? Wiele pytań padło zanim zapadła ostateczna decyzja.
Koniec końców niedługo zakończy się drugi semestr rozpoczętych przeze mnie studiów. Wiele zawdzięczam poznanym tam osobom. Oczywiście nie obeszło się bez tych gorszych aspektów danej sytuacji, ale nie jest to tak nagminne, aby się tym przejmować.
Zachęcam w tzw. międzyczasie do zajrzenia o tutaj Kliknij mnie! 😍, dopiero rozkręcająca się strona, ale mam głęboką nadzieję, że czytelnicy, czyli Wy, pomożecie w prężnym rozwoju!
Wracając... Przyznam, że już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym, aby ponownie ożywić ten blog. Czy to dobry pomysł? Zapewne nie, ponieważ, jak znam siebie, po kilku postach ponownie strona umrze.
Chcąc tworzyć dalej... W jakim kierunku? I właśnie w tym momencie tworzy się olbrzymi problem, ponieważ co ludzie chcą czytać? Czym można ich zaciekawić? Wstawiane były tu historie osób, które miały ze mną do czynienia i w pełnej świadomości zgodziły się na publikację ich przeżyć.
Mam na swoim koncie wiele blogów, jednak z wielkim smutkiem przyznaje, że nie nadaje się do tworzenia tego typu stron, ponieważ treści na nich zamieszczane nie trafiały do ludzi, którzy by się tym interesowali.
Zapraszam na wattpad'a, tam znajdziecie moją opowieść, która nosi tytuł "Silni cyniczni". Być może ta historia Was zainteresuje.
Chęć dalszego pisania runęła. Brak pomysłów na samego siebie. Brak pomysłów na tworzenie. Dziękuję wszystkim tym, którzy czasem tu wpadali. Być może nastąpi w końcu moment, gdzie pytajnik z tytułu tego posta zmieni się w wykrzyknik, ale jak na chwilę obecną niestety.
Trzymajcie się cieplutko!
~Sentymentalna
Komentarze
Prześlij komentarz