Kilka zdań

- Przepraszam, że tak bez skrupułów Ci to powiedziałam, nie miało to tak wyjść, naprawdę mi przykro

Odpowiedz jej.

- Adrianna, przestań, nie mów tak, bardzo dobrze, że mi o tym powiedziałaś, że jesteś w stanie zaufać mi na tyle, że zwierzyłaś się. Tylko dlaczego akurat ja? Nie mam Ci tego za złe, nic z tych rzeczy, tylko co sprawiło, że mi zaufałaś?

- Rozpoczęcie roku szkolnego.

Dlaczego początek roku miałby zaważyć na czyimś zaufaniu?

- Jak to rozpoczęcie roku? Co się wtedy stało?

Boisz się jej odpowiedzi. Z jednej strony cieszy Cię fakt, że właśnie Ty zostałeś/łaś obdarzony/na zaufaniem, ale stresują Cie jej następne słowa. Serce zaczyna przyśpieszać, oddech staje się niemiarowy.

Co Cię tak stresuje? Przecież nikt nie zaznał krzywdy z Twojej strony, więc dlaczego aż tak się przejmujesz tym co zaraz odpowie?

Wrzuć na luz. To było szmat czasu temu. Czasu nie cofniesz. Pamiętaj, że nic złego nie zrobiłeś/łaś.

- Twoje oczy, moment, w którym skakały z dziewczyny na chłopaka, a z chłopaka na dziewczynę. Twoje oczy były w szoku, ale jednak były w pewien sposób przygotowane na taką sytuacje. Twoja głowa zdążyła zlustrować wszystkich, głowa obracała się w zawrotnym tempie, żeby w jak najszybszy sposób dowiedzieć się czegoś o tych wszystkich ludziach. Ale na mnie. Ale na mnie Twój wzrok się zatrzymał. Jakby znalazł to czego szukał. Twoje usta zadały pytanie, na które w powalającym tempie odpowiedziały moje oczy, natomiast głos nagle ucichł. Po tym jak Twoje nogi mogły się zgiąć z powodu posadzenia czterech liter na krześle, Twoje oczy już na mnie nie spojrzały, głowa się nie obróciła, usta nie wypowiedziały żadnych słów. Siedziałeś/łaś jak wryty/ta. Jakby Twoje myśli uciekły do innego świata. Ciało zostało, dusza uciekła. Od tamtej chwili wiedziałam, że jesteś kimś innym, nie zwyczajnym nastolatkiem, który po skończeniu gimnazjum znalazł się w przypadkowej szkole średniej i z przypadkowym wynikiem ją skończy. Sposób w jaki Twoje stopy postawiły krok za progiem tej klasy, był inny. Jesteś jedną wielką tajemnicą, a ja wiem, że ta tajemnica mnie przyciąga i daje rzuca mi koło ratunkowe, przy którym jestem bezpieczna.

Nie jesteś w stanie nic odpowiedzieć. Jej kilka wypowiedzianych zdań wprawiło Cię w osłupienie. Przecież to tylko kilka zdań...


*Takim oto sposobem zostałeś/łaś wprowadzony/na w coś czym się teraz zacznę zajmować. Mianowicie stwierdziłam, że pora zacząć pisać opowiadanie. Już od co najmniej 2 lat to za mną chodzi i nigdy nie doszło do skutku, ale czas wziąć się do roboty. Mam nadzieję, że ktoś będzie czytał moje "wypociny". Dziekuję. Dobranoc*

~Sentymentalna~

Komentarze