Co robisz?

Porozmawiajmy czysto hipotetycznie.
Masz lat tyle ile masz, podstawówka, gimnazjum, szkoła średnia, Twój wiek nie ma nic szczególnego do gadania, ale jednak będzie Ci potrzebny do zrozumienia pewnych spraw.

Zaczynamy

*załóżmy, że jesteś w szkole średniej*

Nowy rok szkolny, nowi ludzie, otoczenie, atmosfera, wszystko nowe. Ewentualnie niektórzy ludzie przewinęli się przez Twoje życie, ale nie zaważyło to szczególnie na to co robisz teraz. 

Idziesz korytarzem do jednej z nowych sal, aby za chwilę poznać całą klasę, ludzi, z którymi spędzisz najbliższe 3 lata oraz nowego wychowawce, który będzie sprawować nad wami wszystkimi pieczę. 

Wchodzisz i widzisz dwadzieścioro kilkoro twarzy, każda inna, ale dosłownie każda wyrażała jedną myśl, wszyscy są przerażeni, zdezorientowani, nieobecni, zmęczeni. Widzisz mnóstwo osób. Jest cisza, ale myśli, które każdy z tych ludzi ma w głowach sprawiają, że ta cisza nie jest głucha, wręcz przeciwnie - jej wcale nie ma.
Postanawiasz usiąść na jednym z wolnych miejsc, tuż obok dziewczyny, która w pewien sposób była inna, jej oczy powędrowały od czubka Twojej głowy aż po same palce u stóp. Po Twoim pytaniu czy możesz tutaj siąść nie odpowiedziała nic, tylko zamknęła oczy i ponownie je otworzyła w geście potwierdzenia. Dlaczego była inna? Emanowała od niej pewna energia, która Ciebie przyciąga, ale z pewnym dystansem, czujesz, że jest to bardzo interesująca osoba.

Nauczyciel jak to zawsze serdecznie was przywitał i zaczął opowiadać o wszystkim co jest możliwe, zajęcia, etykieta, ewentualna pomoc i tego typu sprawy. 

Nastał czas wolności aż do jutra, dziś już możesz popaść w skrajną niechęć i obrzydzenie do szkoły, której tak właściwie nie znasz, ale fakt, że musisz tam jutro iść i być w niej przez następne 10 miesięcy nie przemawiają za pozytywnym aspektem, a wręcz przeciwnie - sprawiają, że masz już ochotę zapaść się pod ziemię i nigdy już spod niej nie wychodzić - A to dopiero 1 września.

Mijały tygodnie, a nawet miesiące, już możesz śmiało powiedzieć, że nienawidzisz tej szkoły tak samo jak dzwoniącego rano budzika przypominającego o tym czego tak niemiłosiernie nie chcesz zrobić. Powoli akceptujesz fakt, że nic nie jesteś w stanie zrobić poza ciągłym narzekaniem i poszukiwaniem osób, które podzielałyby Twoje zdanie. 

Zaczynasz zauważać pewne pozytywy, między innymi takie jak poznanie wszystkich imion Twoich rówieśników. 

Siedząc na korytarzu i obserwując wszystkich tych ludzi dookoła, myślisz o tym co im wszystkim siedzi w głowach, o tym jaką kto ma historię i dlaczego znalazł się właśnie tutaj o tej właśnie godzinie. Zastanawiasz się nad tym co sprawia, że ludzie mają taki a nie inny charakter, że jedni są naprawdę trudni, a drudzy nie potrafią przestać śmiać się z każdej błahostki, jedni są pewni tego co chcą robić w życiu, a inni nie są pewni nawet tego czy jutro będą w stanie wstać o własnych siłach z łóżka. Dlaczego? Dlaczego każdy z nas jest różny i dlaczego te różnice są na zasadzie skrajności? Co Cię kształtuje, zmienia? 

Koledzy i koleżanki z klasy często z Tobą rozmawiają nie mając bladego pojęcia co masz za przysłowiowymi "uszami". Ciebie intryguje to, że tyle ile ludzi na ziemi, tyle istnieje różnych historii, różnych spostrzeżeń na świat, tyle istnieje różnych perspektyw. 

Pamiętasz ta dziewczynę, która była Twoją pierwszą towarzyszką na rozpoczęciu roku szkolnego? Widzisz, że od dłuższego czasu nie ma jej w szkole? Oczywiście, że tak. Przecież ona Cię zaintrygowała, sprawiła, że "inność" wcale nie oznacza "bycia gorszym", mimo tego, że nie zrobiła kompletnie nic, tylko milczała choć jej myśli wręcz krzyczały.

Ada, tak jej jest na imię. Po kilku tygodniach jej nieobecności doszło do Ciebie, że pora ją poznać. Wasza rozmowa była niesamowita, pełna filozofii. Lubisz takie rozmowy. 

Minęło już sporo czasu, nastały ferie zimowe, dwa tygodnie zasłużonego odpoczynku dla zmęczonej głowy oraz mnóstwo czasu na spotkanie się ze znajomymi. Poniedziałek, pierwszy dzień wolnego, Ada ma przyjść w umówione miejsce aby porozmawiać z Tobą. Boisz się tej rozmowy, bo chcesz poznać jej wnętrze, ale nie wiesz jak zacząć. 

Ławka, piękny widok parku pełnego śniegu, w którym bawią się małe dzieci, lepią bałwana, budują iglo. Po kilku minutach rozmowa weszła na tor, po którym chciałeś/łaś podążać. Tajemnicza dziewczyna wyjawia, że ma problemy z samą sobą, że się okalecza, problemy w domu, rodzice, rodzina,stara się wyleczyć z depresji, ma za sobą 2 próby samobójcze. 

I co teraz? 

Dziewczyna powiedziała Ci to tylko dlatego, bo potrzebuje pomocy. Chce aby ktoś ją zrozumiał, wiedział co powiedzieć, jak wesprzeć. 

Dlaczego padło właśnie na Ciebie?

Dlaczego właśnie Tobie zaufała?

*CDN*
~Sentymentalna~

Komentarze