People change people

Człowiek zmienia człowieka
Pod różnymi aspektami.
Każdego dnia wychodząc z domu jesteśmy skazani na ocenę nas samych przez otaczających nas ludzi.
Idąc do szkoły jesteśmy oceniani przez kolegów, koleżanki z klasy, przez innych uczniów, przez nauczycieli, a nawet przez nasze wewnętrzne "ja". 
Tak naprawdę, wszędzie spotkamy się z oceną, nawet kasjerka w sklepie na nas spogląda i domyśla się jacy możemy być. 
Przez 5 dni w tygodniu, kiedy jesteśmy wśród osób, które powinny dla nas coś znaczyć, czyli w szkole, w gronie klasy, każdy patrzy na siebie i dzięki temu ocenia czy dzisiaj mamy np. dobry czy zły humor, bo kiedy zna się pewne osoby już jakiś czas i rozmawia się z nim, po pewnym czasie zacznie zauważać czy coś jest nie tak czy nie.

Ale ogólnie zmierzam do czegoś innego.

Spójrzcie, internet, wspaniały zasób wiedzy, ważnych informacji itp. ale nie tylko.
W internecie każdy potrafi byc kimś, dlatego właśnie tam najwięcej ludzi zostaje poddanych terroryzowaniu, wyśmiewaniu, obrażaniu, to zaczyna się szerzyć na ogromną skalę, nie da się tego opanować.

Mięliście lub macie naprawdę najlepszego przyjaciela? Który jest z Wami w każdym momencie?
Macie? 
Gratuluję.
Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym mieć osobę, która będzie dla mnie kimś więcej niż siostrą, kimś więcej niż przyjacielem, kimś, kto wie o mnie wszystko i nie upokorzy mnie przy sprzyjającej okazji.

Miałam 2 "przyjaciół", zniknęli z mojego życia, olali mnie. 
Każdy kogo znałam ze szkół mówił "jesteśmy przecież przyjaciółmi", tsa, jasne, to dlaczego po tym jak dana szkoła się zakończyła Ciebie przy mnie nie ma?

Zostałam skrzywdzona wiele razy, ludzie mówili rożne rzeczy.
Temu nie było końca.

Wiecie co kiedyś ktoś mi powiedział? 
"nie zasługujesz na przyjaciela"

Wiem jaka jestem, wredna, nieprzyjemna, chamska, i można by było tak wymieniać bez końca, ale jeśli ktoś mnie potrzebuje to jestem z nim, nie odchodzę, nie znikam, nie zostawiam, ja zostaje.

Po tylu latach zorientowałam się, że te kilka osób miało rację. 
Nie zasługuję na osobę, która będzie dla mnie kimś wielkim, która będzie zawsze na zawsze, do końca świata, a nie do końca szkoły. 

Zdajecie sobie sprawę jak to boli, kiedy np. nauczycielka uważa Ciebie i Twoją koleżankę za najlepsze przyjaciółki, bo zawsze co Was widzi jesteście razem, a tak naprawdę ta kolezanka ma Cię głęboko gdzieś? Jest tylko wtedy kiedy czegoś chcesz? A Ty taka naiwna zawsze jej pomagasz, bo nie chcesz zawieść.

Niby mam już swój rozum, ale mimo to, nie chce zawodzić nikogo, nie chce nikomu sprawiac przykrości, nawet jeśli ta osoba ma mnie za nic, za osobę nic nie wartą.

Człowiek zmienia człowieka, to skoro ludzie zachowują się w stosunku do Ciebie, że mają Cię gdzieś to Ty w końcu też taki będziesz, bo oni Cię zmienią, zrozumiesz, że skoro Ty się starasz, pomagasz, a oni mają Cię gdzieś, to po co masz się męczyć i za każdym razem przechodzić ten sam ból..

Niekiedy najchętniej zapadłabym się pod ziemię.
Źle mi kiedy widzę osoby, które się kochają po przyjacielsku, bo wiem, że ja mogę na takie coś popatrzeć tylko z boku, a nigdy nie dowiem się jak to jest mieć tego przyjaciela, bo ja na niego nie zasługuję. Skazano mnie na bycie samotnym do końca życia. 


Komentarze

  1. Nie zgadzam się! Każdy zasługuje na przyjaciela, bez względu na charakter, doświadczenia czy sposób bycia. Nie jesteś skazana na samotność! I nie wolno tak myśleć. Piszesz, że człowiek zmiania człowieka i właśnie ten etap w życiu, kiedy rozkwitamy przy bliskiej nam osobie jest najważniejszy. Nie jesteś samotna i nigdy taką nie będziesz. Pamiętaj o tym!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz