"Cisza to mój wróg, a jednocześnie sojusznik"
>h<
"Jestem 16 - letnią dziewczyną, która z pozoru ma wspaniałe życie.
Owszem, mam obojga rodziców, siostrę, mam rodzinę, może nie idealną, ale mam, nie muszę martwić się, że jutro się obudzę i nie będę miała co jeść czy pić. Doceniam to co mam, ale to co mam niesie za sobą wiele przykrych wspomnień. Mam pewną cechę, którą uważam za dobrą, mianowicie, przy mnie nie ma tematów tabu. Mówię o swojej przeszłości, mimo, że nie była piękna, otwarcie, bo w końcu każdy z nas ma jakiś tam bagaż doświadczeń, każdy z nas zrobił w życiu coś głupiego i teraz tego żałuje.
Ludzie uważają, że mam gdzieś, to co mam. To nie jest prawda. Mam mamę, tatę, siostrę, babcię, wujków, ciocie, kuzynów, kuzynki, a co najważniejsze mam ten dar, który jeszcze niedawno chciałam sobie odebrać, chciałam się siebie pozbyć, cierpiałam, płakałam przez ogromną ilość nocy, ten płacz był wtedy dla mnie rutyną, mimo tego, że płacz wg mnie jest przekroczeniem pewnych granic, jest już rozpaczą, jest momentem, w którym gubisz się w tym wszystkim i nie masz pojęcia co ze sobą zrobić, dlatego płaczesz.
Miałam dwóch przyjaciół, mimo tego, że byli mi bardzo bliscy to i tak nie mogłam im powiedzieć tego co we mnie, znaczy mówiłam, ale nie wchodziłam głębiej, bo czułam, że mięli to gdzieś.
Oboje wyjechali.
Jeden na drugi koniec Polski.
Drugi w świat. Zmarł, nie wiem na co, nie wiem nic.
Znaliśmy się całą trójką kilka miesięcy, oni mnie zostawili, zostałam sama.
Tak naprawdę nie miałam najprawdziwszego przyjaciela nigdy w swoim życiu, nie miałam osoby, której mogłabym powiedzieć absolutnie wszystko, nigdy nie doświadczyłam uczucia, że ma się kogoś, kto Cię kocha, do kogo możesz zadzwonić w środku nocy tylko po to, żeby milczeć.
Zawsze ja odbierałam telefony w środku nocy moich "przyjaciół", którzy tylko mnie wykorzystywali, ja zawsze byłam ich oparciem kiedy coś było źle, do mnie chodzili z problemami, ja im pomagałam, pocieszałam, odsuwałam od złych rzeczy, ale kiedy już u nich było w porządku zapominali o mnie, byłam dla nich jak gąbka, wchłaniałam wszystko, ale kiedy już mnie nie potrzebowali, bo trochę się postarzałam postanawiali mnie wyrzucić do kosza, zamiast wycisnąć ze mnie wodę bym była świeża, odrodzona na nowo.
Dlaczego ja musiałam byc na każde zawołanie, każdy problem, a kiedy ja potrzebowałam oparcia to nagle nikogo nie było?
David. Był. Wyjechał. Zmarł.
Zawsze przychodził do mnie w urodziny, wychodziliśmy razem na dwór, 11 urodziny już nie były takie wspaniałe, bo właśnie wtedy jego już nie było.
Już nigdy go nie widziałam.
Jestem osobą, która mówi naprawdę wiele, nie lubię siedzieć w ciszy, ona jest głucha, nieprzenikniona, ale jednocześnie kocham siedzieć sama w ciszy i rozmyślać, bo jest ona tajemnicza, a ja kocham tajemnice.
Cisza to mój wróg, a jednocześnie sojusznik.
Któregoś dnia nie wytrzymałam tego ciężaru. Chciałam sie zabić.
Jak widać, nie udało mi się.
Ale cieszę się z tego.
Dzisiaj uśmiecham się od ucha do ucha, dzień w dzień, jestem radosną dziewczyną, nikt nie wie co kryję w sercu. Jestem w nowej szkole, nikt tam mnie tak naprawdę nie zna. Zaczynam na nowo.
Ból powraca, nie zatrzymam tego, jest trochę ciężko, ale przy ludziach, których poznałam da się to trochę poskromić, bo przy nich nie da się być smutnym, najzabawniejsza klasa w szkole. Uwielbiam ich.
Czy znajdę kiedyś prawdziwego przyjaciela na dobre i na złe?
Nie wiem.
Może osoba, którą dziennie prawie widzę okaże się przyjacielem?
Nie wiem, ale z chęcią się dowiem."
~Sentymentalna~
Czytając Twoje wpisy identyfikuję się z Tobą. Są tak prawdziwe, naturalne, pierwotne - ale za razem bardzo skomplikowane, poruszają tematy niesamowicie ważne, a tak potrzebne... W życiu każdego człowieka pojawiają się takie momenty, kiedy traci sens i wiarę we wszystko, co go otacza. Nie ważny jest margines doświadczeń, bo każdy odczuwa inaczej, indywidualnie... Życie nie rozpieszcza, ale to właśnie te trudne momenty są miarą charakteru. Warto jest znaleźć osobę, która okaże się bratnią duszą... Przy której można być sobą... Cieszę się, że mogłam się o Tobie tyle dowiedzieć i z ciekawością będę chciała poznawać dalej. Wiedz, że jesteś mądrą dziewczyną, silną i wrażliwą - trzymam za Ciebie kciuki :) zawsze...
OdpowiedzUsuń